Po pierwsze kilka słów „Jak to działa”  i o tym  „Czy gra jest warta świeczki”.
Czyli dlaczego pod wpływem Unii Europejskiej zostają wycofywane ze sprzedaży zwykłe żarówki?

LED lub inaczej SSL „oświetlenie półprzewodnikowe”, zamiast emitować światło w próżni (jak w zwykłej żarówce) lub za pomocą rozświetlonego gazu (tak jak w CFL), emituje światło z kawałka substancji stałej.
W przypadku tradycyjnego LED jest to półprzewodnik. Krótko mówiąc, dioda LED wytwarza światło dzięki poruszającym się elektronom wewnątrz struktury półprzewodnika.

dlaczego led

 

Aby elektron  mógł zmienić położenie z niższego orbitala na wyższy, coś musi zwiększyć  poziom energii. Odwrotnie, elektron uwalnia energię, gdy spada z wyższego orbitala na niższy. Ta energia jest uwalniana w postaci fotonu. Większy spadek energii uwalnia foton o wyższej energii, która charakteryzuje się większą częstotliwością.

Półprzewodnik zbudowany z dodatnio i ujemnie naładowanych elektrod. Dodatnia warstwa ma „dziury” – otwory dla elektronów; ujemna warstwa ma wolne elektrony pływające wokół nich. Kiedy ładunek elektryczny uderza w półprzewodnik, aktywuje przepływ elektronów z ujemnej na dodatnią warstwę. Te wzbudzone elektrony emitują światło, gdy wpadają do dodatnio naładowanej dziury.

To wszystko o fizyce.  Przeciwnicy technologii LED twierdzą, że nie jest ona jeszcze dostatecznie rozwinięta, a światło emitowane nie jest dość jasne, a zmiany są po to aby wykończyć producentów zwykłych żarówek i dać zarobić komuś innemu.

Jak wygląda to teraz?

Już od paru lat trudno jest kupić w sklepach tradycyjne wolframowe żarówki o mocy 100 W. Od 1 września 2012 roku obowiązuje zakaz wprowadzania do sprzedaży żarówek 60- 40 i 25 watowych. Najmniej wydajne halogeny (klasy C) mają być wycofane w 2016 roku.

Niektórzy zastanawiają się, dlaczego musimy obligatoryjnie z nich korzystać? Faktem jest, że po ponad wieku używania tradycyjnych żarówek, czujemy się do nich przywiązani. Są tanie,  potrafimy przewidzieć ich czas pracy i emitują ciepłe, przyjemne dla oka światło. Odzwyczaić się od nich nie będzie łatwo. Jednak tradycyjne żarówki – jak przekonują ich przeciwnicy – marnują aż 90 proc. zużywanego prądu na emisję niepotrzebnego ciepła, na produkcję światła wykorzystując zaledwie 10 proc!

Nowoczesne źródła światła, które mają stopniowo zastąpić tradycyjne żarówki wolframowe i świetlówki (CFL), są kilka, a czasami kilkanaście razy bardziej wydajne i zużywają mniej prądu.

Komisja Europejska szacuje, że w efekcie przyjętego rozporządzenia, około 2020 roku – po całkowitej rezygnacji z energochłonnych żarówek – UE zaoszczędzi rocznie około 12,5 proc. Odpowiada to rocznemu zużyciu energii elektrycznej 11 mln gospodarstw domowych! W zależności od specyfiki, każde z gospodarstw domowych może zaoszczędzić 25-50 euro rocznie, a według europejskiej organizacji konsumentów BEUC – nawet 166 euro rocznie! W skali całej UE oznacza to oszczędności rzędu 5-10 mld euro rocznie.

Każdy z konsumentów zobaczy na opakowaniu, sprzedawanych w UE żarówek informację nie tylko o tym, ile dana żarówka zużywa energii, ile razy może być zapalana/gaszona i jak długi jest jej czas pracy, ale też czy jest rekomendowana do pracy (światło zimne) czy wypoczynku (ciepłe).

W następnym artykule zamierzam się skupić na najważniejszym – to jest na korzyściach płynących ze stosowania technologii LED.